1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Zmiany w polskim rządzie. Kaczyński poniósł ryzyko

14 grudnia 2017

Skutki radykalizmu stopniowo budzą grozę nawet polskiego rządu - pisze hamburski tygodnik „Die Zeit” zastanawiając się, dlaczego dokonano zmiany premiera w Polsce.

https://p.dw.com/p/2pOQl
Prezes Kaczyński pogłębił podziały
Prezes Kaczyński pogłębił podziałyZdjęcie: imago/Eastnews

„Die Zeit” uważa, że zmiana na stanowisku premiera polskiego rządu jest zagadkowa. Dotychczasowa premier Beata Szydło przecież cieszyła się sympatią, opozycja polityczna jest słaba, PiS ma w sondażach wysokie poparcie, a przecież Mateusz Morawiecki, dawny prezes banku, na pewno nie potrafi „rozpalać serc”. Ale 68-letni prezes PiS „rządzi krajem z półcienia i przestawia polityczne pionki, jak mu się podoba”.

Odpowiedzi na pytanie o powody „tej zagadkowej roszady” autor artykułu Matthias Krupa poszukuje u źródła, rozmawiając z posłem PiS Lechem Sprawką z Lublina. Polityk „ważąc słowa” odpowiada niemieckiemu dziennikarzowi, że PiS potrzebuje „nowego wizerunku”, ponieważ „społeczeństwo jest podzielone i zbyt rozemocjonowane”. A ponieważ w przyszłym roku Polska obchodzi po ponad stuletnim okresie rozbiorów 100-lecie odzyskania niepodległości, poseł Sprawka wyraża w rozmowie z „Die Zeit” życzenie: „Chcielibyśmy być jednym narodem, a nie dwoma”.

Głęboka przebudowa państwa

„Właściwie Polsce potrzebny byłby rząd wznoszący pomosty i godzący ją z samą sobą. Ale takiego rządu nie ma” – komentuje wypowiedź posła PiS Matthias Krupa. „Kaczyński, wielki prezes, pogłębił podziały. Pomimo że partia posiada w Sejmie nieznaczną większość, rozpoczął on głęboką przebudowę państwa i kompleksową wymianę elit” – pisze „Die Zeit”. Odbywa się to we wszystkich obszarach, począwszy od „poddania dużej części sądownictwa politycznej kontroli”, „przeprowadzenia czystek w publicznych rozgłośniach”, „przejęcia teatrów i muzeów poprzez umieszczenie tam swoich ludzi”, po zmiany w ordynacji wyborczej i „wywieranie presji na wolne media” poprzez zapowiedź ustawy o mediach.

„Z punktu widzenia Kaczyńskiego i jego zwolenników chodzi tu o niezbędne poprawki” – pisze Matthias Krupa. „Dawny współpracownik Lecha Wałęsy jest opętany ideą, że do dzisiaj państwo polskie jest w rękach dawnych komunistycznych elit, które się sprzymierzyły z siłami liberalnymi. Przy czym nie zadowala się on tylko wymianą personelu. Kaczyński zmierza do prymatu polityki i unieważnia trójpodział władzy”. Dla opozycji wszystko to zmierza do przekształcenia Polski w państwo autorytarne czyli dyktaturę – czytamy w „Die Zeit”.

Zaskakująco ryzykowne posunięcie Kaczyńskiego

Nowy premier Mateusz Morawiecki „nie pozostawia wątpliwości, że obrał kurs Kaczyńskiego”. Ale mimo to, mianowanie Morawieckiego „mówi wiele o napięciach pod pozornie gładką powierzchnią rządu” – pisze autor artykułu. „Ponieważ im więcej sukcesów odnosi Kaczyński przy przebudowie państwa, tym bardziej widoczna staje się cena, jaką za to muszą zapłacić Polacy” – tłumaczy dziennikarz hamburskiego tygodnika. „Podziałowi kraju, nad którym ubolewa poseł Sprawka, towarzyszy wzrost radykalizacji” – stwierdza Krupa podając za przykład przemarsz w Marszu Niepodległości skrajnej prawicy z nazistowskimi symbolami. "A taki umiarkowany ekonomista może pozytywnie wpłynąć na inwestorów i Brukselę" – zaznacza autor artykułu.

Przeczytaj jeszcze: FAZ o Mateuszu Morawieckim: nowoczesny patriota 

Zmiany na czele rządu są wynikiem „trudnych dyskusji w szeregach partii rządzącej… Nowy premier uosabia trochę tego, przeciwko czemu PiS się buntuje”. „Die Zeit” wymienia w tym kontekście studia zagraniczne Morawieckiego w USA i w Niemczech, kierowanie trzecim co do wielkości bankiem w Polsce i doradztwo dla byłego premiera Tuska z PO. " W oczach partyjnego betonu graniczy to ze zdradą stanu” zaznacza autor artykułu. Krupa pisze, że także pierwsze reakcje pokazują, że „Morawiecki szczególnie wśród klasycznego elektoratu PiS napotyka na nieufność”.

Matthias Krupa uważa, że mianując Morawieckiego na premiera „Kaczyński poniósł zaskakujące ryzyko”. Lecz to nie musi stanowić problemu, gdyż szefa rządu można znów wymienić" – podkreśla w konkluzji autor artykułu w „Die Zeit”.

Opr. Barbara Cöllen