1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Efekt skandali. W Niemczech dramatycznie spada liczba dawców narządów

Andrzej Pawlak13 listopada 2013

Dawstwo narządów w Niemczech znalazło się w trudnej sytuacji. Winne temu są afery z przeszczepami.

https://p.dw.com/p/1AG8M
Organy mogą być przedmiotem manipulacjiZdjęcie: picture-alliance/dpa

W tym roku w całych Niemczech pobrano narządy od zaledwie 754 zmarłych osób. W roku ubiegłym liczba dawców organów wyniosła 892 osoby. Poinformował o tym Rainer Hess, członek zarządu Niemieckiej Fundacji Transplantacji Narządów (DSO) na jej dorocznym kongresie w Berlinie. Porównanie obu liczb oznacza spadek liczby dawców o prawie 16 procent. - Taka sytuacja jest nie do zaakceptowania - ocenił Hess.

Od pojedynczego dawcy można pobrać maksymalnie 7 narządów. W tym roku pobrano ich w sumie 3.001. W tej chwili w Republice Federalnej na przeszczep organów oczekuje około 11.300 pacjentów. Do raptownego załamania się liczby dawców doszło w sierpniu - było ich zaledwie 56, a w dwa miesiące później, w październiku, 79. Poprawa jest więc minimalna.

Symbolbild Organspende Ausweis
Niemiecka legitymacja dawcy organówZdjęcie: Getty Images

Utrata zaufania do lekarzy

Niemiecka Fundacja Transplantacji Narządów winą za ten niepokojący stan rzeczy obarcza nieuczciwych lekarzy transplantologów, którzy manipukowali listami dawców, przyspieszając przeszczep narządów niektórym pacjentom. Skandal wybuchł latem 2012 roku. Jak się okazało, do takich, karygodnych praktyk doszło wielokrotnie w klinikach uniwersyteckich w Getyndze, Lipsku, Monachium i Monastyrze (Münster).

Universitätsklinikum Göttingen Organspende-Skandal
Klinika uniwersytecka w Getyndze, w której wykryto nadużycia w postępowaniu z organami do przeszczepówZdjęcie: picture-alliance/dpa

Rainer Hess podkreślił, że w ubiegłych miesiącach w niemieckiej transplantologii podjęto liczne działania, które mają zapobiec podobnym manipulacjom. - Na razie wciąż znajdujemy się w procesie przemian, ale udało nam się już przestawić zwrotnice we właściwym kierunku - dodał Hess.

Jego zdaniem należy jak najszybciej przemyśleć kryteria, według których układa się kolejność operacji przeszczepienia narządów. Do tej pory obowiązywała zasada "nagłości". Pierwszeństwo uzyskiwali pacjenci, uznani przez lekarzy za tych, którym trzeba przeszczepić określony organ jak najszybciej. Powodowało to jednak daleko posuniętą dowolność w interpretacji tej zasady i stwarzało okazję do nadużyć.

Symbolbild Transplantation Skandal Leipzig
Jak ustalić obiektywną kolejność operacji przeszczepienia narządów?Zdjęcie: picture-alliance/dpa

Wyjściem z sytuacji może być krajowy rejestr przeszczepów, pozwalający ustalić właściwą kolejność zabiegów. Niemiecka Fundacja Ochrony Pacjentów zwraca jednak uwagę, że społeczeństwu w dalszym ciągu brakuje zaufania do obiektywizmu i uczciwości lekarzy, decydujących o kolejności, w jakiej będą wykonywane transplantacje. - Sytuacja może zmienić się na lepsze dopiero wtedy, kiedy będziemy świadkami prawdziwych reform w niemieckiej transplantologii, wykluczających możliwość powtórzenia się skandali z przeszczepami - oświadczył prezes fundacji Eugen Brysch.

DPA, EPD, KNA / Andrzej Pawlak

red. odp.: Bartosz Dudek