Polityka

Prokuratura Europejska bez Polski

Parlament Europejski zgodził się na powołanie Prokuratury Europejskiej. Będzie zajmować się ściganiem przestępstw wobec budżetu UE oraz międzynarodowych przekrętów z podatkiem VAT. Ale bez Polski.

Brüssel Europäische Kommission Außenansicht (picture-alliance/dpa/D. Kalker)

Prokuratura Europejska, na którą europosłowie zgodzili się w czwartek przytłaczającą większością 456 głosów (przy 115 głosach przeciwnych m.in. ze strony PiS), zostanie stworzona w ramach „wzmocnionej współpracy”, czyli bez udziału niechętnych jej krajów UE. Unijni ministrowie w Radzie UE zapewne już w przyszłym tygodniu przyjmą rozporządzenie obejmujące 20 państw bez Polski, Węgier, Malty, Szwecji, Holandii oraz – cieszących się traktatowymi wyjątkami nawet od dotychczasowej wspólnotowej polityki  ds. wewnętrznych i sprawiedliwości - Irlandii, Danii i Wlk. Brytanii.

Plany powołania Prokuratury Europejskiej wywoływały gorące debaty parlamentarne o „zagrożonej suwerenności” w Holandii. Jednak to głównie Polska i Węgry są na cenzurowanym, choć rząd Beaty Szydło ogranicza się do powtarzania zarzutów, że nowy urząd jest niepotrzebny, bo powiela kompetencje już istniejących instytucji w krajach UE i w Brukseli. Warszawa i Budapeszt to bowiem wielcy beneficjenci polityki spójności, a Prokuratura Europejska ma zajmować się właśnie wspólną kasą UE. Zacznie działać pełną parą od około 2020 r., czyli wraz z początkiem nowego budżetu wieloletniego Unii. – Dzięki Prokuraturze Europejskiej zostanie odzyskane więcej pieniędzy i więcej przestępców będzie skazanych – przekonuje komisarz UE ds. sprawiedliwości Vera Jourova.

Belgien EU-Kommissarin für Justiz, Verbraucher und Gleichstellung Vera Jourova (picture-alliance/AA/D. Aydemir)

Unijna komisarz ds. sprawiedliwości Vera Jourova

Unijne fundusze tylko z prokuraturą?

W ostatnich miesiącach niektórzy politycy UE sygnalizowali, że przyszłe fundusze unijne będą uzależnione od zgody poszczególnych krajów na Prokuraturę Europejską. Ale Komisja Europejska – przynajmniej na razie – odrzuca takie pomysły. – Wydawanie funduszy w Polsce jest nadal bardzo poprawne, ale na Węgrzech widać coraz większe problemy korupcyjne. Może dlatego, że ekipa Viktora Orbána rządzi już tyle lat. Z czasem okaże się, co będzie dziać się w Polsce przy sądownictwie osłabianym przez polityków i upolitycznionej prokuraturze – tłumaczy nam jeden z urzędników UE. Nie można wykluczyć, że jeśli w przyszłym budżecie UE wypłata funduszy będzie uzależniona od spełniania wymogów praworządności, to powróci pomysł powiązania tego m.in. z Prokuraturą Europejską.

Poprzednie rządy Polski (wszystkich opcji) starały się unikać sytuacji, w których Warszawa odnajdywałaby się poza mniejszymi klubami wewnątrz UE (wyjątkiem było członkostwo w eurolandzie). Poprzez takie kluby umacnia się bowiem koncepcja Unii „wielu prędkości” grożącej Polsce marginalizacją. – Nawet jeśli Polska ma szczere zastrzeżenia do Prokuratury Europejskiej, to choćby ze względów wizerunkowych lepiej byłoby być w środku tej wzmocnione współpracy. A tak pokazuje, że we wszystkich jest w Unii z boku – przekonuje jeden z unijnych dyplomatów.

Macron za mocniejszą prokuraturą UE

Prokuratura Europejska, nad którą głosował Parlament Europejski, ma ścigać przestępstwa kosztem budżetu UE na kwotę powyżej 10 tys. euro, a także oszustwa na VAT o wartości powyżej 10 mln euro (kraje Unii na przekrętach VAT-owskich tracą rocznie 50 mld euro). Jednak francuski prezydent Emmanuel Macron w swym przemówieniu programowym o przyszłości UE zaapelował, by Prokuratura Europejska zajmowała się także międzynarodową przestępczością zorganizowaną oraz terroryzmem. – Powinna mieć kompetencje wykraczające poza to, co jest teraz uzgadniane w UE – powiedział Macron w ubiegłym tygodniu na Sorbonie. A Komisja Europejska zamierza w 2018 r. zgłosić projekt pogłębienia „wzmocnionej współpracy” po myśli Francuza.

Prokuratura Europejska będzie składać się z centralnego urzędu w Brukseli (jej szef będzie zatwierdzany przez europarlament i Radę UE) oraz delegatur krajowych, którym będą kierować osoby o podwójnym statusie – zarówno prokuratorów krajowych, jaki i europejskich. W przeciwieństwie do już istniejących organów kontrolnych UE (np. OLAF) Prokuratura Europejska będzie mogła ścigać nadużycia w państwach członkowskich (a nie tylko przekazywać swe informacje organom krajowym), a także wszczynać postępowania przed sądami krajowymi.

Tomasz Bielecki, Bruksela

Redakcja poleca

Albanian Shqip

Amharic አማርኛ

Arabic العربية

Bengali বাংলা

Bosnian B/H/S

Bulgarian Български

Chinese (Simplified) 简

Chinese (Traditional) 繁

Croatian Hrvatski

Dari دری

English English

French Français

German Deutsch

Greek Ελληνικά

Hausa Hausa

Hindi हिन्दी

Indonesian Bahasa Indonesia

Kiswahili Kiswahili

Macedonian Македонски

Pashto پښتو

Persian فارسی

Polish Polski

Portuguese Português para África

Portuguese Português do Brasil

Romanian Română

Russian Русский

Serbian Српски/Srpski

Spanish Español

Turkish Türkçe

Ukrainian Українська

Urdu اردو