1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Demokrata z USA prosi sojuszników o cierpliwość. "To minie"

17 lutego 2019

Ameryka pod rządami Donalda Trumpa coraz bardziej oddala się od idei europejskiego Zachodu. Były wiceprezydent USA poprosił sojuszników, aby pomimo problemów w relacjach transatlantyckich nie odrzucali jego kraju.

https://p.dw.com/p/3DXYf
Joe Biden na 55. MSC
Joe Biden na 55. MSCZdjęcie: AFP/C. Stache

– Obiecuję państwu, że to minie – powiedział były wiceprezydent USA Joe Biden na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa w nawiązaniu do polityki rządu Donalda Trumpa. – My powrócimy, proszę nie mieć co do tego żadnych wątpliwości – dodał, co publiczność skwitowała oklaskami.

Biden w swoim wystąpieniu ubolewał, że obecny amerykański rząd stwarza wrażenie, że „odsuwamy się od świata i uchylamy się od odpowiedzialności jako przywódcy”. Waszyngton wywołuje w ten sposób „niepewność” w obronie wspólnych zachodnich wartości.

– Taka postawa USA nie będzie trwała wiecznie i Stany Zjednoczone wrócą kiedyś do swojej dawnej linii w polityce sojuszniczej – zaznaczył .

„Moja Ameryka ceni sobie przyzwoitość”

Biden był od 2009 do 2017 r. wiceprezydentem USA i uważany jest za potencjalnego kandydata na prezydenta z ramienia Demokratów w roku 2020. Swoje wystąpienie w Monachium wykorzystał do przedstawienia amerykańskiej polityki, będącej odwrotnością działań prezydenta Donalda Trumpa.

– Ameryka, którą ja mam przed oczami, nie odwraca się od interesów i wartości, którymi kierowaliśmy się przez tak długi czas – powiedział Biden. – Ja widzę Amerykę, która ceni sobie zasadniczą ludzką przyzwoitość.

Amerykański demokrata zarzucił Donaldowi Trumpowi, że szkodzi wizerunkowi USA np. przez zatrzymywanie dzieci migrantów na granicach. – Amerykanie są zawstydzeni, bo wiedzą, że w przeważającej mierze nie jest to w porządku. W dalszym ciągu większość Amerykanów jest za tym, żebyśmy byli przywódcami wolnego świata – zaznaczył, wskazując przy tym na znaczne poparcie dla partnerów w sojuszu NATO w Kongresie i wśród Amerykanów.

– Jeżeli rozpadnie się potęga naszego transatlantyckiego Sojuszu, wtedy szybko wypłyną autorytarne siły, by kształtować świat według swoich wyobrażeń – powiedział 76-letni demokrata, zapewniając, że Stany Zjednoczone nigdy nie porzucą swoich sojuszników. – Potrzebujemy was – powiedział do uczestników monachijskiej konferencji.

afp/ma