1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Apetyt na niemieckie mleko

Andrzej Pawlak29 stycznia 2012

Skandale żywnościowe są w Chinach na porządku dziennym. Poszukując zdrowej żywności mieszkańcy Państwa Środka stawiają na niemieckie mleko w proszku.

https://p.dw.com/p/13sSM
Obiekt pożądania w Chinach: mleko w proszku Made in GermanyZdjęcie: DW

Premier Chin Wen Jiabao powiedział swego czasu to samo, co amerykański pastor Martin Luther King: "mam marzenie", z tym, że nie chodziło mu o zniesienie apartheidu tylko zapewnienie chińskim dzieciom pół litra mleka dziennie.

Marzenie chińskiego premiera się spełniło. Konsumpcja mleka w Państwie Środka poważnie wzrosła w ostatnich latach. Niestety, wzrost ilościowy nie zawsze oznacza poprawę jakości. Seria skandali z zatrutą żywnością ciągnie się w Chinach od lat i w każdej chwili może nastąpić nowy. Nie tak dawno wykryto w mleku jednej z największych mleczarni w kraju trujące domieszki mogące powodować raka. W roku 2008 przynajmniej sześcioro noworodków zmarło po spożyciu mleka zatrutego melaminą, a około 300 tysięcy małych dzieci zachorowało z tego samego powodu.

Mleczne "stypendium"

Zrozumiałe w tej sytuacji zaniepokojenie konsumentów sprawiło, że liczni chińscy studenci przebywający w Niemczech odkryli dodatkowe źródło dochodu: za pośrednictwem Internetu sprzedają w Chinach mleko w proszku zakupione w Niemczech. Ostatnio rozszerzyli ten "biznes" na inne odżywki dla niemowląt i dzieci.

W praktyce wygląda to tak. Studiująca we Fryburgu Bryzgowijskim Xiao Zhan (nazwisko zmienione) wyrusza każdego dnia rano do najbliższej drogerii i kupuje, a raczej wykupuje w niej cały zapas mleka w proszku. Po czym rusza do kolejnej drogerii, gdzie historia się powtarza. Po ogołoceniu miasta - na ile to oczywiście możliwe - siada przed komputerem.

Flash-Galerie Deutschland Lebensmittel Lebensmittelskandale Milchpulver in China
Chore dziecko, które spożyło zatrute chińskie mleko w proszkuZdjęcie: AP

Xiao Zhan prowadzi w Chinach sklep internetowy handlujący niemieckim mlekiem w proszku dla osesków i innymi odżywkami dla małych dzieci. W ofercie ma niemal wszystko, co można znaleźć w niemieckich drogeriach i innych sklepach mających działy z żywnością dla najmłodszych.

Na początku kupowała i wysyłała do Chin tylko mleko i odżywki dla najbliższych krewnych, którzy bali się kupować chińskie produkty. Przypadkiem odkryła, że część jej koleżanek i kolegów ze studiów prowadzi sprzedaż wysyłkową via Internet na dużą skalę. Przeliczyła koszty. Wyszło jej, że to się opłaca. W rezultacie też przystąpiła do tego interesu.

3.000 sklepów online

O skali tego zjawiska może świadczyć ilość odpowiedzi na wrzucone do chińskiej wyszukiwarki internetowej hasło "niemieckie mleko w proszku". Okazuje się, że możemy przebierać w ofercie blisko trzech tysięcy sklepów internetowych!

Czy to się opłaca? Tak, nawet bardzo. Z drugiej strony Chińczycy cieszą się w świecie od lat opinią urodzonych handlowców, dlaczego zatem duże, chińskie firmy nie sprowadzają mleka z Niemiec i innych państw UE oddając walkowerem pole przedsiębiorczym studentom?

Flash-Galerie Welternährung
Badania laboratoryjne na Tajwanie chińskiego mleka w proszku zatrutego melaminąZdjęcie: AP

Odpowiedzi na to pytanie udziela Tina, młoda matka z Szanghaju. Okazuje się, że zakupione przez Internet niemieckie mleko w proszku, nawet po doliczeniu kosztów przesyłki pocztowej, jest wciąż dużo tańsze od takiego samego mleka z importu, które może kupić w najbliższym supermarkecie w swym rodzinnym mieście. Studenci są po prostu tańsi, a chińskie supermarkety zbyt żądne zysku

Niekwestionowanym, choć mało lubianym przez władze, autorytetem w kwestii jakości żywności w Chinach jest niezależny pisarz i publicysta Zhou Quing, który opublikował na ten temat wiele książek. Jego zdaniem główną przyczyną skanadali z zatrutym mlekiem w jego kraju jest ogromny zysk, który można sobie zapewnić będąc na bakier z przepisami chińskiego "sanepidu". A kontrole? Te zawsze można obejść wręczając komu trzeba odpowiednią łapówkę.

Zhou Quing nie jest zaskoczony, że chińscy studenci w Niemczech zajęli się wysyłkową sprzedażą niemieckiego mleka w proszku i potwierdza to, co powiedziała korespondentowi Deutsche Welle Tina z Szanghaju. Ten interes się opłaca, bo niemieckie mleko w proszku dla niemowląt jest dotowane przez państwo i dlatego względnie tanie, a chińskie supermarketu żerują na obawach klientów i podnoszą ceny na importowane odżywki dla niemowląt i małych dzieci. Wygląda zatem na to, że wspomniana na początku Xiao Zhan będzie jeszcze przez jakiś czas postrachem drogerii we Fryburgu.

Liu Yi / Florian Struth / Andrzej Pawlak

Red. odp.: Barbara Coellen