1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Czesi nie chcą być drugim Budapesztem, ani drugą Warszawą

29 czerwca 2019

Dlaczego Czesi masowo wychodzą na ulice, by protestować przeciwko premierowi Andrejowi Babiszowi? To „protest prewencyjny” - nie chcą, by Czechy stały się drugimi Węgrami, ani drugą Poską – pisze „Der Spiegel”.

https://p.dw.com/p/3LKuI
Premier Czech Andrej Babisz
Premier Czech Andrej BabiszZdjęcie: picture-alliance/dpa/V. Simanek

Babisz nie ma jak dotąd zbyt wiele na sumieniu – pisze Jan Puhl. „Nie jest nacjonalistą, jak Jarosław Kaczyński w Polsce, i nie podporządkował sobie państwa w takim stopniu, jak Viktor Orban na Węgrzech. Zarzuty o korupcję przeciwko niemu są w porównaniu do korupcji panującej w partii rządzącej w Rumunii bagatelą” – ocenia dziennikarz „Spiegla”.

Pomimo tego od miesięcy na ulice czeskich miast wychodzą dziesiątki tysięcy demonstrantów. W ubiegłym tygodniu było ich 250 tys., co jest rekordem.  To tak, jakby - biorąc pod uwagę liczbę ludności Czech – w Niemczech dymisji Angeli Merkel domagały się dwa miliony obywateli RFN.

Protesty prewencyjne

Demonstracje w Czechach są zdaniem Puhla „protestem prewencyjnym”.  Demonstranci nie chcą dopuścić do tego, by Babisz przekształcił ich kraj w drugą Polskę czy Węgry: „rządzoną autorytarnie, nacjonalistyczną oraz izolowaną w UE”.

Protest przeciwko Babiszowi w Pradze 23 czerwca 2019
Protest przeciwko Babiszowi w Pradze 23 czerwca 2019Zdjęcie: Reuters/M. Kammermayer

Nieufność Czechów wynika z ich dystansu wobec polityki partyjnej – tłumaczy Puhl. Czeska demokracja po zwrocie w 1989 roku nigdy nie była w pełni „zdrowa”, a u władzy były prawie zawsze rządy mniejszościowe, zawierające nietransparentne kompromisy z opozycją.

Puhl zwraca uwagę, że Babisz nie ma także za sobą większości parlamentarnej, a wspierany jest przez komunistów i prawicowo-radykalną SPD. Jej szef Tomio Okamura nienawidzi muzułmańskich migrantów i dąży do wyjścia Czech z UE.

Do rzadkości należy w Czechach otwarta rywalizacja opinii i programów, polityka uprawiana jest za zamkniętymi drzwiami. Czescy demonstranci mają tego dość – podsumowuje swój komentarz Puhl.     

Czechy. Zakaz wyrzucania przeterminowanej żywności