Dzieci jako ofiary przemocy. Wstrząsający raport

UNICEF bije na alarm. Miliony dzieci pada ofiarą wojen, seksualnej przemocy i kar cielesnych. O tym, czy dziecko wzrasta w spokoju, decyduje to, gdzie się urodziło.

Wg raportu UNICEF, Funduszu Pomocy Dzieciom ONZ, blisko 300 mln dzieci na świecie doznaje systematycznie cielesnej i werbalnej przemocy ze strony rodziców lub opiekunów.

15 mln dziewczynek w wieku od 15 do 19 lat było już przynajmniej raz zmuszanych do czynności seksualnych. Jak wynika z opublikowanego raportu, w 28 krajach, w których dostępne były dane statystyczne, 90 proc. dziewcząt podaje, że znało dręczyciela.

Średnio co siedem minut umiera dziecko wskutek użycia przemocy – piszą autorzy raportu o przemocy w życiu dzieci i nastolatków pt. "A Familiar Face. Violence in the lives of children and adolescents". W samym tylko roku 2015 r. zmarło w wskutek użycia przemocy 119 tys. dzieci i młodocianych do 20. roku życia.

Nieprzyjazne: Bliski Wschód i Południowa Ameryka

Dwie trzecie nastolatków w wieku od 10 do 19 lat narażonych jest na niebezpieczeństwo w krajach Bliskiego Wschodu. Prawie połowa ofiar zabójstw pochodzi z Ameryki Południowej.

Połowa wszystkich dzieci na naszym globie (732 mln) żyje w krajach, w których dopuszcza się kary cielesne w szkołach. Tylko w 59 krajach – w tym w Niemczech – obowiązują przepisy nakazujące wychowanie bez użycia przemocy. W wielu krajach rozwijających się i krajach wschodzących nauczycielom wolno stosować kary cielesne – ubolewa UNICEF.

Odpowiedzialny za program pomocy dzieciom w tej organizacji Cornelius Williams mówi o tym z wielką troską. W twarz bije się niemowlęta, nastolatki zabijane są w swoim najbliższym otoczeniu. Przemoc wobec dzieci nie oszczędza nikogo i nie zna granic - stwierdza się w raporcie.

Barbara Cöllen (DW)