1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Cem Özdemir: "Pani Merkel jest zbyt miękka"

21 lipca 2017

Czołowy kandydat Zielonych na kanclerza Cem Özdemir zostawiłby rozmowy akcesyjne z Turcją tam, gdzie są: "głęboko w lodówce" – powiedział w wakacyjnym wywiadzie dla DW.

https://p.dw.com/p/2gu25
DW Interview mit Cem Özdemir
Zdjęcie: DW/R. Oberhammer

Sytuacja na wschodniej Ukrainie eskaluje dalej. – Dlatego nie widzę powodu, żeby znieść sankcje nałożone na Rosję – stwierdził w wakacyjnym wywiadzie dla Deutsche Welle Cem Özdemir, polityk Związku 90/Zieloni i czołowy kandydat tego ugrupowania na kanclerza w jesiennych wyborach powszechnych.

Równie jednoznaczne jest jego stanowisko wobec Turcji. W sporze o chociażby prawo odwiedzania przez niemieckich parlamentarzystów żołnierzy Bundeswehry w tureckiej bazie NATO Konya, prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan nie jest lojalny w stosunku do NATO, tylko zachowuje się "jak awanturnik w knajpie". Özdemir domaga się jasnej odpowiedzi z centrali NATO w Brukseli. Nie jest to bowiem spór między kanclerz Merkel i Erdoganem, tylko między NATO i Turcją.

Także co do kontynuowania rozmów akcesyjnych z Turcją Özdemir nie ma wątpliwości. – Zostawiłbym je tam, gdzie są, głęboko w lodówce – stwierdził. Gdyby natomiast Turcja rzeczywiście miała przywrócić karę śmierci, wówczas rozmowy "są całkowicie przerwane i Turcja musiałaby opuścić Radę Europy".

"Niemcy są dla mnie trochę zbyt naiwne"

Co by trzeba zmienić w polityce integracyjnej w Niemczech i co zrobiliby Zieloni, gdyby byli w rządzie? Jak stwierdził Özdemir, każda podejmowana przez Turcję próba utworzenia w Niemczech "rodzaju równoległego państwa", musi być tłumiona w zarodku. Zwraca się do niego zbyt wielu tureckich opozycjonistów, którzy boją się, że nie będą w Niemczech chronieni. – Uważam, że trzeba zdecydowanej odpowiedzi, iż czegoś takiego nie tolerujemy. Niemcy są mi trochę zbyt naiwne – powiedział polityk Zielonych.

DW Interview mit Cem Özdemir
Cem Özdemir (w środku) z redaktor naczelną DW Ines Pohl i Jaafar Abdul Karim z arabskiej redakcji DWZdjęcie: DW/R. Oberhammer

Kanclerz Merkel skrytykował w tym kontekście jako "zbyt miękką". Zarządy meczetów w Niemczech pozbywają się osób gotowych do integracji a zastępują ich "ludzie, którzy otrzymują polecenia z Ankary". – Erdogan chce także w Niemczech stworzyć Turcję – uważa Özdemir i domaga się, by powstrzymany został jakikolwiek wpływ pieniędzy z Turcji na meczety w Niemczech.

Są po prostu państwa takie jak Turcja, czy Rosja pod przywództwem Władimira Putina, które "świadomie chcą, żeby ich obywatele się nie integrowali".

Błędy Merkel w stosunku do Erdogana

Özdemir jest krytyczny patrząc z perspektywy czasu na niemiecką politykę wobec Ankary od 2005 roku. Poprzedni rząd koalicji SPD/Zieloni wspierał siły reformatorskie w Turcji. Kiedy Angela Merkel zaczęła mówić o zaoferowaniu Turcji uprzywilejowanego partnerstwa z UE, przyczyniła się do tego, że siły reformatorskie w Turcji przestały być wspierane.

W kryzysie imigracyjnym od 2015 roku można było mieć wrażenie, że kanclerz co drugi dzień była u Erdogana, żeby przypieczętować porozumienie UE-Turcja ws. imigrantów. Erdogan poczuł się ważnym, światowym politykiem. Został "w niewłaściwym czasie ukarany i w niewłaściwej sprawie chwalony" – podsumował Özdemir swój punkt widzenia na błędy popełnione przez Merkel.

"Żaden mistrz świata w ochronie klimatu"

Polityk Związku 90/Zieloni jest też krytyczny wobec polityki klimatycznej Niemiec. – Niemcy nie są niestety mistrzem świata w ochronie klimatu – stwierdził w wywiadzie dla DW. Kanclerz jest championką, jeżeli chodzi o nagłówki i na pewno jest "świetlaną postacią" w porównaniu z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Ale sytuacja się zmienia, jeżeli tylko spojrzy się na to trochę głębiej. Przy tym "Niemcy potrafią lepiej działać" – podkreślił Özdemir. Jego zdaniem trzeba pokazać, że możliwe jest pogodzenie interesów ekonomii i ekologii.

"Będę to pamiętał do śmierci"

W latach 70-tych ubiegłego wieku 51-letni dzisiaj Cem Özdemir należał do pierwszych dzieci migrantów w niemieckich szkołach. Pamięta, że tak jak dziecko portugalskich imigrantów, musiał siedzieć w klasie w ostatniej ławce. A kiedy w czwartej klasie został zapytany, czy chce pójść do gimnazjum, podniósł rękę. Reakcji klasy nie zapomni do śmierci – wspomina. Nauczyciel i uczniowie pokładali się ze śmiechu, bo ktoś taki jak on chce zrobić maturę.

Özdemir przezwyciężył te gorzkie doświadczenia. Im bardziej ktoś w niego wątpił, tym był bardziej ambitny – jak choćby w 1994 roku, kiedy wszedł do Bundestagu jako pierwszy poseł o tureckich korzeniach.

Z Cemem Özdemirem rozmawiali redaktor naczelna DW Ines Pohl i Jaafar Abdul Karim z arabskiej redakcji DW.

Opr. Kay-Alexander Scholz / Elżbieta Stasik