1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Manifestacja w Berlinie. "To my wszyscy stanowimy Niemcy"

Andrzej Pawlak14 stycznia 2015

Manifestacja jedności niemieckich muzułmanów, żydów i chrześcijan we wtorek (13.01.15) wieczorem Berlinie odbyła się pod hasłem "Stanąć razem - ukazać swe oblicze". Zwołano ją z inicjatywy Centralnej Rady Muzułmanów.

https://p.dw.com/p/1EJgt
Mahnwache für Terroropfer am Brandenburger Tor 13.01.12014
Zdjęcie: Reuters/Hannibal Hanschke

W wiecu u stóp Bramy Brandenburskiej wzięli udział wysocy przedstawiciele Kościoła ewangelickiego i katolickiego, innych wyznań, członkowie rządu i wszystkich partii politycznych, działacze różnych organizacji społecznych i stowarzyszeń, oraz prezydent RFN Joachim Gauck, który zabrał głos jako ostatni i zarazem najważniejszy mówca, przemawiający w imieniu demokratycznych Niemiec.

Tę demonstrację jedności wszystkich sił społecznych w Niemczech rozpoczęło złożenie wieńca ku czci ofiar zamachu w Paryżu pod ambasadą Francji w Berlinie. Francuska ambasada znajduje tuż obok Bramy Brandenburskiej.

Berlin Gruppenbild bei Mahnwache für Terroropfer am Brandenburger Tor 13.01.12014
Grupowe zdjęcie najważniejszych, oficjalnych uczestników wiecu w BerlinieZdjęcie: T. Schwarz/AFP/Getty Images

Przemawiający w imieniu organizatorów wiecu Aiman Mazyek, przewodniczący Rady Muzułmanów w Niemczech, zwrócił się najpierw do wszystkich Francuzów, a zwłaszcza rodzin i krewnych ofiar zamachu. Powiedział, że możliwość wspólnego uczczenia ich pamięci jest dla niego ogromnym przeżyciem. - Terroryści nie zwyciężyli i nie zwyciężą także w przyszłości - podkreślił. Mayzek zwrócił przy tym uwagę na znaczenie wolności prasy, której symbolem stał się tygodnik "Charlie Hebdo".

Berlin Mazyek bei Mahnwache für Terroropfer am Brandenburger Tor 13.01.12014
Aiman Mazyek składa wieniec pod Ambasadą Francji w BerlinieZdjęcie: T. Schwarz/AFP/Getty Images

Zamachy są "największą obrazą Boga"

Przewodniczący Rady Muzułmanów w Niemczech podziękował policji za obronę podstawowych wolności obywatelskich i społeczeństwa otwartego. Zwrócił uwagę na zamordowanego w Paryżu przez terrorystów francuskiego policjanta, wyznawcę islamu i muzułmańskiego pracownika żydowskiego supermarketu, który uratował życie wielu zakładnikom.

Terroryści, powiedział, dopuścili się "największego bluźnierstwa", zdradzili islam i skalali jego podstawowe zasady. - Nie pozwolimy na nadużywanie naszej religii. Niemieccy muzułmanie będą teraz jeszczcze bardziej starali się i angażowali, aby być świadomymi swych praw i obowiązków członkami niemieckiego społeczeństwa. To my, wszyscy razem, stanowimy Niemcy - podkreślił na zakończenie.

Prezydent RFN Joachim Gauck uznał zamach na redakcję tygodnika "Charlie Hebdo" "zamachem na wolność słowa, pluralistyczne społeczeństwo i na prawo do życia". Zamachowcy, powiedział, pokazali jak wrażliwe na ataki jest otwarte społeczeństwo, ale ich czyn sprawił, że, "odnaleźliśmy się na nowo". "Chcieli nas podzielić, tymczasem my zjednoczyliśmy się" - dodał.

"Prawa człowieka są uniwersalne"

Świat zwiera szyki, jednoczy się i w obliczu przemocy zaczyna silniej się solidaryzować, podkreślił prezydent Niemiec. Wolność i prawa człowieka nie są wartością francuską, ani niemiecką czy europejską, ani nawet zachodnią, tylko uniwersalną. Joachim Gauck gorąco podziękował muzułmańskim organizacjom i stowarzyszeniom za wyjście z inicjatywą zorganizowania manifestacji w Berlinie.

- To jest przepojone duchem patriotyzmu opowiedzenie się za krajem, w którym żyjemy, za naszą wspólną ojczyzną - powiedział Gauck. Dzięki imigrantom Niemcy stały się bogatsze i bardziej różnorodne pod względem religijnym, kulturowym i mentalnym. Zwrócił uwagę, że wprowadzona przez nich różnorodność składa się na zwiększoną atrakcyjność Niemiec w świecie.

Berlin Gack bei Mahnwache für Terroropfer am Brandenburger Tor 13.01.12014
Przemawia Joachim GauckZdjęcie: T. Schwarz/AFP/Getty Images

Prezydent Republiki Federalnej przestrzegł przy tym przed popadaniem w samozadowolenie i chęć upiększania rzeczywistości. Także w Niemczech jest wiele spraw, które nas martwią i niepokoją, powiedział. Zaliczył do nich przejawy ksenofobii i powielanie stereotypów o innych, które "zwiększają dystans pomiędzy imigrantami i rdzennymi Niemcami". Ich przezwyciężenie wymagać będzie jeszcze wiele czasu i wysiłków, ale to jest konieczne i powinno się udać. Podobnie jak przewodniczący Rady Muzułmanów w Niemczech Mazyek prezydent RFN zakończył swoje wystąpienie słowami "to my wszyscy stanowimy Niemcy".

Marcel Fürstenau / Andrzej Pawlak