1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Niemcy wciąż miłośnikami własnych czterech kółek

2 grudnia 2019

Systemy car- czy ridesharingu miały odciążyć ruch uliczny w Niemczech. Aktualne badania jednak wskazują, że do osiągnięcia tego stanu nadal daleka droga.

https://p.dw.com/p/3U3cD
CAR2GO to jedno z działających w Niemczech przedsiębiorstw carsharingowych
CAR2GO to jedno z działających w Niemczech przedsiębiorstw carsharingowych Zdjęcie: picture-alliance/dpa/P. Zinken

Niezależnie od wszelkich dyskusji dotyczących zmian transportu publicznego, Niemcy nadal obstają przy własnym samochodzie. Wskazują na to zaprezentowane w niedzielę analizy instytutu badawczego CAR na uniwersytecie w Duisburgu-Essen. Alternatywne rozwiązania w postaci carsharingu są wykorzystywane przez Niemców tylko w niewielkim stopniu. Za to także w dużych aglomeracjach stale rośnie liczba samochodów. W bieżącym roku przy stanie 47,1 mln zarejestrowanych aut w Niemczech średnio 567 przypada na tysiąc mieszkańców. 10 lat temu przypadały 504 samochody. 

Carsharing po niemiecku

Również w obszarach wielkomiejskich z dobrze rozwiniętą komunikacją miejską wzrosła liczba nowo zarejestrowanych aut. Dla przykładu w Monachium, w Hanowerze, w Lipsku, Brunszwiku i Duesseldorfie wzrost liczby samochodów we wspomnianych dziesięciu latach był większy od przeciętnego wzrostu na terenie całej RFN, wynoszącego 14 procent. W analizach jednak nie uzględniono przyrostu ludności. Jak poinformował kierownik badań z instytutu CAR Ferdinand Dudenhoeffer, oferty carsharingu w Niemczech nie odniosły dotąd znaczącego sukcesu. Flota licząca 20,2 tys. pojazdów, które udostępnia carsharing, stanowi zaledwie 0,04 proc. wszystkich samochodów osobowych w Niemczech. Ekspert przypuszcza, że wśród 2,46 mln osób uprawnionych do korzystania z carsharingu jest wiele takich, które nie wykorzystują aktywnie swojego członkostwa.

"Paradygmat mobilności"

W ocenie Ferdinanda Dudenhoeffera samochody prywatnego użytku także w nadchodzących latach nie stracą na znaczeniu, gdyż nowoczesne oferty aut na abonament powodują, że przy wyższym komforcie spada jednocześnie ryzyko ich użytkowania.

Tymczasem, do wyników badań instytutu CAR krytycznie odniosło się Federalne Zrzeszenie Carsharingu, które potraktowało je jako "polemikę o naukowym charakterze". Jak powiedział agencji prasowej DPA prezes zrzeszenia Gunnar Nehrke, rynek carsharingu w Niemczech od lat wykazuje tendencje wzrostowe. Na terenie całych Niemiec tylko 3 proc. mieszkańców powyżej 16 lat ma możliwość skorzystania z systemu carsharingu. Jednak w takich miastach jak Hamburg czy Berlin sytuacja wygląda inaczej, gdyż z systemu wynajmu samochodu na przejazd korzysta już 16 procent mieszkańców. Są to pierwsze oznaki tego, że carsharing przestaje być zjawiskiem niszowym.

Nehrke podkreśla jednocześnie, że politycy w Niemczech przez dziesięciolecia popierali rynek samochodów prywatnych oraz osobistych aut służbowych, a przemysł zabiegał o to, przeznaczając ogromne środki finansowe na reklamę. - Dla wielu Niemców posiadanie własnego samochodu stało się wręcz paradygmatem mobilności - twierdzi szef Federalnego Zrzeszenia Carsharingu. Dlatego domaga się on od własnej organizacji oraz rządu, landów i gmin, by te w całych Niemczech systematycznie wspierały szeroką ofertę wynajmu samochodu na przejazd. 

dpa/jar

Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do nas na Facebooku!