1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Niemiecka prasa: koniec idylli w Bundestagu

Barbara Cöllen
24 października 2017

Komentatorzy wtorkowych (24.10.17) wydań prasy niemieckiej koncentrują się na wyzwaniach dla Bundestagu w związku z obecnością w nim AfD.

https://p.dw.com/p/2mNQy
Deutschland Demonstration gegen Einzug der AfD in den Bundestag
Demonstracja pod Bramą Brandenburską przeciwko wejściu AfD do BundestaguZdjęcie: picture-alliance/dpa/J. Carstensen

Dziennik „Badische Neueste Nachrichten" (Karlsruhe) prognozuje dla nowego Bundestagu:

„Koniec idylli. A tym samym też koniec raczej spokojnego rządzenia wielkiej koalicji, która mogła z przeważającą 80-cioprocentową większością postępować według własnego uznania. W parlamencie, który w dzisiejszy wtorek rozpoczyna pracę, debaty będą bardziej gorące i kontrowersyjne. Jeśli rzeczywiście dojdzie do utworzenia jamajskiej koalicji, będzie miała ona silną opozycję na lewej jak i na prawej stronie politycznego spektrum”.

Grafik Größe der Fraktionen im Bundestag
Bundestag: rozkład miejsc w sali posiedzeń. Jeszcze tylu posłów nie zasiadało w niemieckim parlamencie

Die Welt" pisze o roli Federalnego Trybunału Konstytucyjnego w przebiegu prac parlamentarnych:

„Wejście AfD (Alternatywy dla Niemiec) do Bundestagu oznacza, że będą się tam toczyć o wiele częstsze i ostrzejsze niż dotychczas spory na temat lęków obywateli. I tak ma być. Federalny Trybunał Konstytucyjny natychmiast wkroczy, jeśli partie podejmą próbę przeforsowania totalitarnych pomysłów. Sędziowie konstytucyjni od lat ciągle powtarzali politykom i administracji: nie zakazujemy skrajnych opinii tylko dlatego, że wam się one nie podobają. Skrajne opinie są w pierwszej kolejności okazją do wymiany poglądów, co jest głównym elementem demokracji. A jak obserwujemy od 70 lat, nie ci wyznaczają kierunek, którzy chcieliby wypędzić stąd pewne grupy społeczeństwa, lecz ci, którzy zdecydowanie trzymają się zasady umiaru i środka”.

Tagesspiegel" o możliwych skutkach obecności AfD w Bundestagu:

„AfD wchodzi do Bundestagu jako partia protestu. Protest przeciwko istniejącej sytuacji – jak pisze o sobie – wzmocnił partię. Stworzenie teraz AfD dodatkowej możliwości protestu w parlamencie i to z powodu lekceważącego traktowania, oznaczałoby przydzielenie jej roli ofiary. Nikomu, kto ceni parlamentaryzm, nie wolno na to pozwolić. Ale tego trzymać się muszą wszyscy. Będzie to szarpało nerwy w sposób, jakiego wielu jeszcze nie doświadczyło w tzw. Wysokiej Izbie. To będzie trudny czas. Obowiązkiem jest zachowanie odpowiedniego tonu, niewdawanie się w spiski i zażarte jatki; sprzeciwianie się intrygom; forsowanie w pierwszym rzędzie rygorystycznej, precyzyjnej pracy merytorycznej”.

„Stuttgarter Zeitung" pozytywnie ocenia cezurę w pracy nowego składu parlamentu:

„Bundestag daje szansę prowadzenia dokładnie tego rodzaju sporów, dla których ten parlament jest przeznaczony. Chodzi o to, aby w debacie wreszcie ignorować to, co jest pomyślane jako zwykła prowokacja – jak zapowiedź Alexandra Gaulanda, że będzie «gonił» politycznych wrogów. Chodzi o to, aby rzeczowo i jasno przeciwstawić się temu, co merytorycznie jest sprzeczne z naszym ogólnym konsensusem”.

 „Handelsblatt" (Duesseldorf) wskazuje na szansę modernizacji rządu:

„Jeszcze nie jest pewne, kto postawi na swoim: czy AfD stanie się rasistowską, skrajnie konserwatywną partią czy też partią zwykłych karierowiczów? Jeśli Niemcy będą miały szczęście, partia ta się rozpadnie, zanim jeszcze sama znajdzie odpowiedź na to pytanie. Ważne jest, jak inne partie w Bundestagu będą postępować z tym fenomenem. Atakiem i ignorowaniem nic nie wskórają. Nie wystarczy też ignorowanie problemów obywateli, którzy tym razem wybrali AfD. Jamajska koalicja złożona z bloku partii chadeckich (CDU/CSU), FDP i Zielonych stwarza szansę na odnowienie rządu w Niemczech. Jednakże oznacza to też zajmowanie się poruszanymi przez AfD kwestiami bez wrogości i zadowalania się prostymi rozwiązaniami. Rząd musi przy tym nie tylko poruszać problemy, takie jak chociażby wydalanie imigrantów, ale też je rozwiązywać. Zieloni nie powinni przymykać oczu na problemy związane z uchodźcami. Jeśli jeszcze bardziej zostanie rozmydlony osiągnięty przez chadecję kompromis ws. limitu przyjmowanych imigrantów, wtedy przyniesie on korzyści AfD”.

Opr. Barbara Cöllen