1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Haubice z NRD dla Ukrainy. Estonia prosi Niemcy o zezwolenie

31 stycznia 2022

Estonia chce dostarczyć Ukrainie haubice z zapasów po NRD, ale rząd w Berlinie ociąga się z wydaniem zgody. Premier Estonii apeluje do Niemiec o ich większe zaangażowanie się na rzecz Kijowa.

https://p.dw.com/p/46J8L
Dostawy broni na Ukrainę
Manewry armii ukraińskiej w obwodzie donieckimZdjęcie: Ukrainian Defense Ministry Press Service/AP Photo/picture alliance

Premier Estonii Kaja Kallas wezwała rząd Niemiec do aktywniejszego zaangażowania się w obronę Ukrainy. – Zachęcamy naszego niemieckiego partnera do wsłuchania się w głos Ukrainy – powiedziała Kaja Kallas w wywiadzie dla tabloidu „Bild”.

Odrzucone żądania Moskwy

– Ten kraj potrzebuje pomocy do obrony przed agresorem – dodała. Powodem jej apelu jest złożona przez Estonię prośba o przekazanie Ukrainie haubic z zapasów po Narodowej Armii Ludowej b. NRD, na co potrzebne jest zezwolenie Niemiec.

Szefowa estońskiego rządu odrzuciła żądania Moskwy, by uczestniczyć w kształtowaniu architektury bezpieczeństwa państw Europy Wschodniej i Środkowe.

– Rosja nie tylko żąda, aby NATO otworzyło szeroko drzwi przed jej polityką, ale także wycofuje się ze swych dawnych porozumień. Nie możemy zezwolić na to, żeby Rosja odtworzyła swoje polityczne i militarne wpływy na swych sąsiadów – podkreśliła premier Estonii.

Dostawy broni na Ukrainę
Premier Estonii Kaja KallasZdjęcie: Raul Mee/dpa/picture alliance

Realne zagrożenie wojną

W wywiadzie dla tabloidu „Bild” Kaja Kallas nazwała żądania Moskwy „pułapką” i „próbą szantażu” i wezwała NATO do porzucenia wszelkich ustępstw „w kwestii bezpieczeństwa Europy”.

– Rosja nie ma wpływu na to, co decyduje NATO, a my nie będziemy odpowiadać na ultimatum Rosji – dodała.

Według zachodnich informacji, Rosja skoncentrowała w ubiegłych tygodniach na granicy z Ukrainą około stu tysięcy żołnierzy i ciężki sprzęt. Zwiększa to obawy Ukrainy i Zachodu, że Rosja może przygotowywać się do inwazji na Ukrainę, czemu zaprzecza rząd w Moskwie, jednocześnie żądając wycofania oddziałów NATO z takich państw wschodnioeuropejskich jak Estonia, które przystąpiły do Sojuszu po zakończeniu zimnej wojny.

Kaja Kallas określiła zagrożenie wojną jako „realne”, a Rosja, jej zdaniem, gromadzi „swoje siły zbrojne przy granicy z Ukrainą i uprawia agresywną retorykę”. Estońska premier ma nadzieję, że „dyplomacja i dialog będą rozwiązaniem”, ale „musimy być przygotowani na podjęcie odpowiednich kroków, gdyby Rosja zrezygnowała z drogi dyplomatycznej”. Wtedy, jak podkreśliła, nałożone na Moskwę sankcję muszą być „silne, twarde i precyzyjne”.

(AFP/jak)

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>