Obowiązkowe czujniki dymu, ale brakuje kontroli

Mimo obowiązku instalowania w mieszkaniach czujników dymu wielu Niemców z nich nie korzysta bądź je lekceważy. Taka niefrasobliwość może doprowadzić do tragedii.

Dotychczasowe oględziny domu w Lambrecht (Nadrenia-Palatynat), gdzie w pożarze zginęło najprawdopodobniej pięć osób z Polski, wykazały, że nie było w nim czujników dymu. Zdaniem wiceprezesa Niemieckiego Związku Straży Pożarnych Franka Hachemera należałoby jak najszybciej wprowadzić obowiązkową kontrolę ich stosowania, chociażby dlatego, że zgodnie z przepisami powinne być one zainstalowane w każdym mieszkaniu. Tymczasem wielu ludzie je wyłącza, bo irytują ich fałszywe alarmy.

Kontrole są potrzebne i konieczne

W wywiadzie dla agencji prasowej DPA Hachemer podkreślił, że w tej chwili ani straż pożarna, ani nikt inny, nie może sprawdzić, czy w danym mieszkaniu zainstalowano czujniki dymu. Jest to poważne zaniedbanie, ponieważ większość ludzi kojarzy pożar z otwartym ogniem. Nie zdają sobie sprawy z tego, że w rzeczywistości znacznie groźniejszy od ognia może być dym i czad.

- Wystarczą dwa wdechy, żeby stracić przytomność - mówi Hachemer. Czujniki dymu są ważne - jak wyjaśnia - dlatego, że w razie pożaru mogą obudzić śpiących mieszkańców. "Podczas snu nasz zymysł węchu jest wyłączony" i sami nie wyczujemy dymu. Należy jednak mieć na uwadze to, że "jedna świeca potrafi w ciągu trzech, czterech minut zamienić typowo umeblowany pokój w morze ognia" - podkreśla.

Nie lekceważyć przepisów

Frank Hachemer zwraca uwagę, że chociaż obecnie większość mieszkań w Niemczech jest wyposażona w czujniki dymu, to ich lokatorzy nie biorą na serio przepisów o obowiązku ich stosowania. Demontują je albo wyłączają je na własną rękę, bo często uruchamiają się samodzielnie, chociaż w mieszkaniu nie było niebezpieczeństwa wybuchu pożaru. Wiceprezes Niemieckiego Związku Straży Pożarnych uważa, że tak może się zdarzyć w przypadku nabycia przez nich tanich czujników.

Zgodnie z obowiązującymi w Niemczech przepisami czujniki dymu powinny być zainstalowane w pomieszczeniach i korytarzach, z których można wyjść na zewnątrz. Czujniki w kuchni i łazience można zamontować na własną rękę.

Czy to się opłaca? Tak, ponieważ zwiększa nasze bezpieczeństwo. Od chwili, kiedy ich stosowanie jest obowiązkowe, liczba śmiertelnych wypadków wskutek zaczadzenia w Niemczech spadła z około 800 do około 400 rocznie - podkreśla Hachemer.

(dpa/pa)

Śledź nas