1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Prasa: miliardy z UE dla Polski – nie bezwarunkowo

Anna Widzyk opracowanie
23 listopada 2023

Najpewniej to już nowy rząd Donalda Tuska będzie się cieszyć z wypłaty przez UE zaliczki z KPO – piszą niemieckie gazety.

https://p.dw.com/p/4ZLZ3
Lider KO Donald Tusk i szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w październiku w Brukseli
Lider KO Donald Tusk i szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w październiku w BrukseliZdjęcie: Johanna Geron/REUTERS

„Dobra wiadomość” o zgodzie Komisji Europejskiej na wypłatę Polsce zaliczki z programu REPowerEU „nadchodzi za późno dla polskiego premiera Mateusza Morawieckiego” – pisze w czwartek (23.11.2023) berliński dziennik „Die Tageszeitung” (TAZ). „Świętować z tego powodu będzie zapewne kto inny” – wyjaśnia warszawska korespondentka gazety Gabriele Lesser, dodając, że „według wszelkiego prawdopodobieństwa” w grudniu lider Koalicji Obywatelskiej Donald Tusk, wraz z koalicjantami Trzecią Drogą i Lewicą stworzy nowy rząd w Polsce. 

Formalną zgodę na wpłatę Polsce 5,1 mld euro z REPower EU dać mają ministrowie finansów państw członkowskich na posiedzeniu Rady UE 8 grudnia. „Jeżeli Andrzej Duda chce pozwolić ustępującemu premierowi z PiS na ostatni triumf, to pozostawi go tak długo na stanowisku urzędującego premiera. Bowiem to Morawiecki zgłosił w marcu 2023 roku w Brukseli zainteresowanie Polski programem REPower EU i w sierpniu złożył wniosek o środki w wysokości 25,3 mld euro” – zauważa Lesser.   

UE nadal czeka na „kamienie milowe”

Program ten stanie się formalnie rozdziałem Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Chodzi o dodatkowe pieniądze na politykę energetyczną w odpowiedzi na wstrząsy związane z surowcowym uniezależnianiem się od Rosji. 20-procentowa zaliczka, która prawdopodobnie trafi do Polski w pierwszych tygodniach 2024 roku, może być wypłacona niezależnie od spełnienia wstępnych warunków dotyczących wymogów praworządności.  Natomiast kolejne wypłaty zwykłych, czyli niezaliczkowych rat z REPowerEU (do 2026 roku jak w przypadku całego KPO) będą uzależnione od reform sądownictwa z kamieni milowych. Gdyby Polska tych zmian w sądownictwie ostatecznie nie wprowadziła, musiałyby zwrócić zaliczkę z REPowerEU.

Prezydent Andrzej Duda i urzędujący premier Mateusz Morawiecki
Prezydent Andrzej Duda i urzędujący premier Mateusz MorawieckiZdjęcie: DAMIAN BURZYKOWSKI/newspix/IMAGO

Gabriele Lesser przypomina, że Polska nie otrzymała jeszcze ani centa z należnych jej środków z funduszu odbudowy po pandemii koronawirusa, bo rząd PiS nie zrealizował w pełni albo wcale reform uzgodnionych w tzw. kamieniach milowych KPO. „Także nowy rząd będzie w stanie uwolnić fundusze zamrożone przez UE tylko poprzez szeroko zakrojony program reform w gospodarce, mediach i systemie sądowniczym” – dodaje Lesser. I ocenia, że „szczególnie trudne będzie przywrócenie praworządności, którą PiS systematycznie demontował przez ostatnie osiem lat”, walka z korupcją i nepotyzmem oraz przywrócenie wolności mediów publicznych.

Tusk może liczyć na dobrą wolę Brukseli

Dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ) pisze, że zgoda KE na wypłatę Polsce zaliczki z REPower EU zaskoczyła eurodeputowanych, którzy bronią praworządności w krajach Unii. Uzależnienie środków z KPO od spełnienia przez polski rząd tzw. kamieni milowych dotyczących praworządności „było dotychczas najważniejszym narzędziem, aby skłonić rząd w Warszawie do reform”. Jednak – dodaje „FAZ” – za kilka tygodni władzę w Polsce przejmie zapewne rząd na czele z Donaldem Tuskiem, byłym szefem Rady Europejskiej, który „chce z zreformować sądownictwo i dlatego może liczyć na dobrą wolę Brukseli”.

„Podczas kampanii wyborczej Donald Tusk obiecał, że ściągnie do Polski zablokowane fundusze unijne. Przedstawiciele ustępującego rządu PiS nazwali tę zapowiedź ‚szantażowaniem’ wyborców” – pisze „FAZ”. 

Gazeta zauważa też, że „nowa większość parlamentarna w Warszawie zaczęła mianować swoich kandydatów do instytucji sądowniczych kontrolowanych przez byłą partię rządzącą PiS”. Chodzi m.im. o Trybunał Stanu, który „orzeka w sprawach naruszeń prawa przez prezydenta, członków rządu i najwyższych urzędników państwowych. „Partia Tuska ogłosiła przed wyborami, że będzie w ten sposób rozliczać rząd PiS” – pisze niemiecki dziennik.

Chcesz skomentować nasze artykuły? Dołącz do nas na facebooku! >>