1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Przed szczytem UE. Spór o unię bankową

Iwona-Danuta Metzner13 grudnia 2012

Szefowie państw i rządów UE chcą wzmocnić odporność sektora finansowego na kryzysy w Europie przy pomocy unii bankowej. Im bardziej się te plany konkretyzują, tym jest mniej chętnych do poparcia tego przedsięwzięcia.

https://p.dw.com/p/171EN
Zdjęcie: AP

W czwartek i piątek (13/14.12) szefowie państw i rządów Unii Europejskiej spotykają się w Brukseli.  Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barosso powiedział w środę (12.12) w Parlamencie Europejskim, że na szczycie trzeba załatwić przynajmniej jedną rzecz - uchwalić jednolity europejski nadzór bankowy. - Jest to najważniejszy krok w kierunku dalszego pogłębienia i udoskonalenia Unii Gospodarczej i Walutowej - powiedział Barroso. Ale trzeba też dalej kontynuować zabiegi oszczędnościowe i reformatorskie. Dyscyplina budżetowa w zadłużonych krajach i pomoc ze strony solidnie gospodarujących państw powinny iść ręka w rękę. - Potrzebujemy i tego i tego. Nie można wybierać między solidarnością i odpowiedzialnością - mówił szef Eurokomisji.

Eine neue Sicht auf die Bankentürme bietet sich am Donnerstag (26.04.2012) in Frankfurt am Main auf der Baustelle für die neue Zentrale der Europäischen Zentralbank (EZB) aus rund 80 Metern Höhe. 185 Meter soll der Nordturm und 164 Meter der Südturm erreichen. Bis Ende 2013 soll der spektakuläre Neubau an der denkmalgeschützten Großmarkthalle so gut wie fertig sein, der Einzug der EZB-Beschäftigten ist 2014 geplant Foto: Frank Rumpenhorst dpa/lhe
Ciemne chmury nad Menem. Banki we Frankfurcie czekają na jednoznaczne decyzje BrukseliZdjęcie: picture-alliance /dpa

Trzy grupy interesu

Planowana unia bankowa, której elementem na być też nadzór bankowy, jest w Europie różnie oceniana. Niektóre kraje liczą na lepsze wsparcie ich podupadłych instytucji kredytowych. Wielkie nadzieje robi sobie zwłaszcza Hiszpania, której banki prawie wpędziły państwo w ruinę. Hiszpanie mają też silne poparcie ze strony Francji. Oba kraje chciałyby jak najszybciej wprowadzić w życie nadzór bankowy tak, żeby rozpoczął działalność najpóźniej na początku 2014 lub nawet pod koniec 2013 roku.

Inna grupa pod przewodnictwem Niemiec widzi w unii bankowej w pierwszym rzędzie instrument kontrolny. Niemcy pragną co prawda ustabilizowania sektora finansowego w Europie, ale nie tylko ich kosztem. 

Spanien Madrid Bankenviertel Demonstration
Dzielnica bankowa w Madrycie. Hiszpania chciałaby jak najszybszego wprowadzenia nadzoru bankowego

Trzeciej grupie przewodzi Wielka Brytania. Są w niej kraje spoza unii walutowej.  Chciałyby one uniemożliwić, żeby nadzór bankowy pod dachem Europejskiego Banku Centralnego przeprowadzał kontrole, na które one, jako państwa spoza strefy euro, nie mają żadnego wpływu.

Trudny kompromis

Niełatwo znaleźć wspólny mianownik dla tych trzech grup. W dodatku przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy przedłożył projekt na temat przyszłości UE, który też został ostro skrytykowany - zwłaszcza przez Niemców. Niemcy krytykują w nim deficyt  bodźców skłaniających do zwiększenia dyscypliny budżetowej i konkurencyjności. Według kanclerz Angeli Merkel właśnie w tym tkwi klucz do rozwiązania kryzysu.

Rebecca Harms
Rebecca Harms, wiceszefowa frakcji Zielonych w PEZdjęcie: DW/Alexander Savitzky

Rebecca Harms, wiceprzewodnicząca frakcji Zielonych w Parlamencie Europejskim, mówiła o euforii po przyjęciu w Oslo Pokojowego Nobla (10.12) i skonfrontowała to z obecnymi problemami.

Co pozostanie po szczycie w Brukseli?

Hannes Swoboda, szef frakcji socjalistów w Parlamencie Europejskim, już teraz wie, że po szczycie w Brukseli pozostanie „cienki, nic nie mówiący papier na temat przyszłości Europy”. A Guy Verhofstadt, przewodniczący liberałów, stwierdził, że szefowie państw i rządów właściwie już dawno uchwalili nadzór bankowy:  - Rada uchwaliła to w czerwcu, potem w październiku i teraz mamy zadecydować o tym po raz trzeci? Przecież to kpiny!

Podczas gdy Verhofstadt jest zwolennikiem natychmiastowego wprowadzenia nadzoru bankowego, inni najchętniej by z niego zrezygnowali.

Christoph Hasselbach, DW Bruksela / Iwona D. Metzner

red. odp. Bartosz Dudek