1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Schnellroda w Saksonii-Anhalt. Widmo nazizmu

3 czerwca 2021

W Niemczech pewne prawicowe środowisko zachwyca się faszystowskim zamachem stanu. Na czele stoją „Instytut Polityki Państwowej” i wydawca Goetz Kubitschek. Ich wpływy sięgają głęboko do AfD.

https://p.dw.com/p/3uMPC
Goetz Kubitschek toczy batalię przeciwko współczesnym Niemcom
Goetz Kubitschek toczy batalię przeciwko współczesnym NiemcomZdjęcie: picture-alliance/dpa/G. Ismar

Na pomysł ten Goetz Kubitschek wpadł w 1990 r. Właśnie doszło do zjednoczenia Niemiec. Wiele środowisk prawicowych marzyło o nowej narodowej świadomości. Kubitschek miał wtedy 20 lat i był żołnierzem Bundeswehry. Tam za pośrednictwem jednego z towarzyszy wpadł mu w ręce esej autora Armina Mohlera: „Styl faszystowski” (Der faschistische Stil). Po latach Kubitschek opisuje w swoim własnym czasopiśmie „Sezession”, jak Mohler zapalił go wówczas do antydemokratycznych teorii „rewolucji konserwatywnej”. „Nagle język prawicy, który po 1945 r. został zmuszony do usprawiedliwień, uzbroił się. Na mocnych fundamentach można było określić swoją pozycję”. 

Od tego czasu Kubitschek toczy batalię przeciwko współczesnym Niemcom, przeciwko różnorodności społecznej i tolerancji. W tym celu zbudował z żoną Ellen Kositza prawicowe struktury we wsi Schnellroda w Saksonii-Anhalt. Jest to m.in. „Instytut Polityki Państwowej”, wydawnictwo „Antaios”, czasopismo, własne kanały w mediach społecznościowych oraz powiązania z wieloma innymi prawicowymi stowarzyszeniami i grupami. Stąd środowisko ma być zasilane antydemokratycznymi wizjami niemieckich myślicieli i pisarzy: Armina Mohlera, Ernsta Juengera, Carla Schmitta czy Oswalda Spenglera. Wszyscy oni są apologetami społeczeństwa narodowo-nacjonalistycznego, które zamyka się przed rzekomą dekadencją nowoczesności i demokracji.

W miejscowości Schnellroda Kubitschek  prowadzi wydawnictwo "Antaios"
W miejscowości Schnellroda Kubitschek prowadzi wydawnictwo "Antaios"Zdjęcie: Hans Pfeifer/DW

Narracja o „Wielkiej Wymianie”

Wiatru w żagle daje Schnellrodzie przede wszystkim polityka uchodźcza Angeli Merkel z 2015 r. Kubitschek postrzega przybycie setek tysięcy dzieci, kobiet i mężczyzn, zwłaszcza z Syrii i Iraku, jako spisek służący „Wielkiej Wymianie”. Tworzy w ten sposób - bez żadnych dowodów - plan wymiany ludności niemieckiej na cudzoziemców. Chodzi o likwidację Niemców na rzecz wielokulturowego, globalnego porządku świata. Szczególnie na wschodzie Niemiec panuje rasistowska nienawiść. Na jednym z wieców antyuchodźczych w Dreźnie w 2016 r. Kubitschek promuje swoją wizję jak najbardziej jednorodnego społeczeństwa: „Niemcy pozostaną Niemcami tylko wtedy, gdy sami będą kształtować bieg ich historii”.

Kubitschek wykorzystuje „akademie” swojego „instytutu” jako platformy agitacyjne. Tutaj środowisko prawicowe otrzymuje intelektualną amunicję do rzekomo zbliżającej się wojny domowej. Przy tym amunicja ta ma być ostra: „Jeśli my, Niemcy, pozostaniemy dla potrzeb wstępnej wojny domowej zbyt cywilizowani, konfrontacja jest już rozstrzygnięta: 'Bronić potrafią się tylko barbarzyńcy' - mówi Nietzsche" - tak cytuje go Kubitschek w swojej książce „Prowokacja” (Provokation) z 2007 r.

Dzięki takim prowokacjom i zręcznej autopromocji Kubitschek zdołał zwrócić na siebie uwagę nie tylko wąskiego grona zwolenników. W rozmowach z dziennikarzami jest on mistrzem autodeprecjacji. Uczynił z tego swoją strategię. Dlatego też autor tego artykułu powstrzymał się od przeprowadzenia z nim wywiadu. Bardziej odkrywcze i wymowne są jego liczne opublikowane przemówienia i pisma. 

Goetz Kubitschek podczas demonstracji Pegidy w Dreźnie w 2016 roku
Goetz Kubitschek podczas demonstracji Pegidy w Dreźnie w 2016 rokuZdjęcie: picture alliance/dpa/O. Killig

Schnellroda jako promocja młodych talentów przez AfD

Goetz Kubitschek i jego środowisko zyskało jednak mocno na znaczeniu dopiero wraz z powstaniem partii AfD. Dzięki swojej antyimigracyjnej polityce partia stała się największym ugrupowaniem opozycyjnym w Bundestagu. Czołowi przywódcy szczególnie radykalnego skrzydła AfD są blisko związani z Kubitschkiem i jego środowiskiem. A w Schnellrodzie była już prawie cała elita partyjna. Główna kandydatka AfD w nadchodzących wyborach federalnych, Alice Weidel, powiedziała tutaj latem 2019 r.: „Bardzo ważne jest, abyśmy wspierali nasze młode talenty. A młode talenty właśnie tu siedzą”. 

Ostrzeżenie przed końcem społeczeństwa obywatelskiego

W ostatnich latach AfD coraz bardziej się zradykalizowała. Również dzięki amunicji intelektualnej ze Schnellrody. Historycy i eksperci ds. prawicowego ekstremizmu ostrzegają przed konsekwencjami. Szczególnie w Saksonii-Anhalt, gdzie AfD może stać się nawet najsilniejszą siłą polityczną w wyborach do landtagu 6 czerwca br. − Gdyby AfD znalazła się u władzy, oznaczałoby to np. że prawa mniejszości społecznych spadłyby do poziomu tolerowania, zmniejszyłaby się też różnorodność kulturowa w społeczeństwie − mówi David Begrich ze stowarzyszenia „Miteinander”, angażującego się na rzecz kosmopolityzmu i demokracji.

Goetz Kubitschek, „Instytut Polityki Państwowej” i AfD są jak na razie głosem mniejszości Niemców, ale biorąc pod uwagę radykalność ich żądań i haseł, doszli już daleko. Zwłaszcza, że nie wnieśli oni do dyskursu politycznego żadnych nowych i oryginalnych myśli - zauważa historyk Volker Weiss. - To powtarzane koncepcje, które przeszły już właściwie drugą i trzecią rundę. Są epigonami epigonów - mówi Weiss. Dlatego nie postrzega on Kubitschka i „Instytutu Polityki Państwowej” jako intelektualnej awangardy, lecz jako tylną straż. Tępą tylną straż, która nawiązuje do najbardziej morderczego rozdziału niemieckiej historii.

Czy mieszkańcy wschodnich Niemiec boją się skrajnej prawicy?

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>