Wstęp do Holokaustu: pogrom Żydów w Niemczech w 1938 r.

80 lat temu w Niemczech doszło do masowych napaści na Żydów. Wystawa w muzeum Topografia terroru w Berlinie ukazuje kulisy krwawych zajść w listopadzie 1938 r., które zdaniem historyków były preludium Holokaustu.

Podczas „Nocy Kryształowej” z 9 na 10 listopada 1938 roku nazistowskie bojówki zamordowały około stu Żydów. Napastnicy podpalali synagogi, szpitale i inne placówki należące do gmin żydowskich; rabowali i niszczyli żydowskie sklepy i mieszkania. Policja – z nielicznymi wyjątkami – przyglądała się biernie lub wręcz sympatyzowała ze sprawcami. 30 tys. Żydów deportowano do obozów koncentracyjnych.

Wstęp do Holokaustu

– „Noc Kryształową” można uznać za wstęp do Holokaustu. To był test mający pokazać nazistom, jak daleko mogą się posunąć. Zobaczyli, że w polityce wobec Żydów mają bardzo duże pole manewru. Potem był rozbiór Czechosłowacji będący testem w polityce zagranicznej. Tam też Hitlera nikt nie powstrzymał. A skutki są wszystkim dobrze znane – powiedział Uwe Naumaerker, dyrektor Fundacji na rzecz Pomnika Pomordowanych Żydów Europy. Do końca wojny niemieccy naziści zamordowali sześć milionów Żydów.

Fundacja jest jednym z autorów wystawy w Topografii terroru, jednym z najbardziej renomowanych muzeów berlińskich poświęconych zbrodniom III Rzeszy.

Szef Topografii Andreas Nachama zaznaczył, że do wydarzeń sprzed 80 lat bardziej pasuje termin „Terror w listopadzie 1938”, gdyż pogrom oznacza raczej „spontaniczny wybuch przemocy wobec mniejszości, przy biernej postawie władz”, podczas gdy w tym przypadku hasło do ataku dały władze partii hitlerowskiej NSDAP, a ich polecenie „w ciągu kilku minut dotarło za pośrednictwem sieci telefonicznej do wszystkich zakątków Niemiec”.

Andreas Nachama: „W ciągu kilku minut polecenie NSDAP dotarło do wszystkich zakątków Niemiec”

Kurator wystawy Baumann podkreślił, że tematem wystawy są nie tylko wydarzenia sprzed 80 lat, lecz także pamięć o nich w obu państwach niemieckich w okresie powojennym, a także losy ofiar i katów w RFN i NRD.  

Autorzy wystawy nie ograniczyli się do wydarzeń z 1938 roku, lecz pokazali także późniejsze niemieckie represje wobec Żydów, między innymi w okupowanej od 1939 roku Polsce oraz na terenach opanowanych przez Niemców po napaści na Związek Sowiecki w czerwcu 1941 roku.

W tej części ekspozycji podkreślono, że po pokonaniu Polski i jej podziale między Niemcy i ZSRR grupy specjalne SS i SD rozstrzelały kilka tysięcy przedstawicieli polskiej inteligencji, aby uniemożliwić odbudowę polskiej państwowości.

Niemieckie prowokacje

Celem niemieckich okupantów była „zagłada żydowskiego życia”. Ofiarą masowych rozstrzeliwań w pierwszych miesiącach okupacji padło 7 tys. Żydów. Grupy specjalne podpalały też synagogi. „Niemieccy okupanci oskarżali nieżydowskich Polaków o podpalenia, aby podsycać w ten sposób konflikty pomiędzy grupami (polskiego) społeczeństwa” – tłumaczą twórcy wystawy w Topografii terroru. 

Na wystawie oraz w katalogu pokazano zdjęcia płonących bądź już zniszczonych synagog w Będzinie, Przemyślu, Tarnowie, Siedlcach i Łodzi.

Niemieccy naziści zamordowali sześć milionów Żydów

Odnosząc się do sytuacji po napaści Niemiec na Związek Sowiecki, autorzy przypominają, że wielu Litwinów, Łotyszy czy Ukraińców witało niemieckich żołnierzy z nadzieją, licząc na odbudowę własnej państwowości. Nacjonaliści w tych krajach rozpowszechniali nieprawdziwe pogłoski, że Żydzi w szczególny sposób wspierali władzę sowiecką.

Heydrich: pozwolić na „samooczyszczenie”

„Antyżydowskie zajścia są niemieckim okupantom na rękę” – czytamy w katalogu. Historycy przypominają, że pod koniec czerwca 1941 roku szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy Reinhard Heydrich zaapelował do dowódców oddziałów specjalnych, by nie przeszkadzali w podejmowanych przez środowiska antykomunistyczne i antyżydowskie „próbach samooczyszczenia”. 

Celowe jest „prowokowanie miejscowych pogromów ludowych” – pisał Heydrich. Ta część wystawy ilustrowana jest zdjęciami pokazującymi samosądy na Żydach m.in. we Lwowie i Kownie. 

Pytany o rolę kolaborantów w Europie Wschodniej, Nachama podkreślił, że wina spoczywa jednoznacznie na Niemcach, którzy „wywołali wojnę i rozszerzyli dzięki niej politykę ludobójstwa na kraje podbite”.

Niemiecka wina

– Byłoby bardzo dziwne, gdyby Niemcy, robiąc wystawę o wydarzeniach, które wzięły swój początek w Niemczech i z Niemiec były koordynowane, szukali winny u innych. To byłoby nie na miejscu” – powiedział Nachama.      

(od l.): dyrektor Fundacji Pomnika na rzecz Pomordowanych Żydów Europy Uwe Naumaerker, kurator wystawy Ulrich Baumann i szef centrum Topografia terroru Andreas Nachama

Twórcy wystawy zwracają uwagę, że większość osób odpowiedzialnych za wydarzenia roku 1938 jak i za późniejsze, uniknęła kary. W latach 50. i 60. pamięć o Holokauście starano się tłumić, a próby upamiętnienia ofiar „Nocy Kryształowej” władze RFN zwalczały jako „komunistyczną propagandę”.  

Do przełomu doszło dopiero pod koniec lat 70. W 1978 roku po raz pierwszy od końca wojny upamiętniono godnie ofiary wydarzeń z listopada 1938 roku.

– Pokolenie sprawców, czyli roczniki 1900-1910, które po wojnie zajmowało wiele eksponowanych stanowisk, odeszło na emeryturę, co umożliwiło większe otwarcie na ten temat, a równocześnie wzrosła historyczna świadomość społeczeństwa – wyjaśnia Nachama.

Zamach pretekstem do pogromu

Pretekstem do pogromu był zamach dokonany 7 listopada 1938 roku przez 17-letniego Żyda Herszela Grynszpana, który postrzelił pracownika ambasady niemieckiej w Paryżu Ernsta vom Ratha. Zamachowiec chciał się w ten sposób zemścić za deportowanie swojej rodziny w ramach „Akcji polskiej” (Polenaktion) z Niemiec do Polski.

Ranny dyplomata zmarł dwa dni po zamachu. Po otrzymaniu wieczorem 9 listopada informacji o jego śmierci, Hitler polecił szefowi nazistowskiej propagandy Josephowi Goebbelsowi zainspirowanie antyżydowskich zajść upozorowanych na „gniew ludu”. Szef Gestapo Heinrich Mueller poinformował placówki policji bezpieczeństwa w całym kraju o akcjach przeciwko Żydom. Wywołane z nocy z 9 na 10 listopada antyżydowskie zamieszki trwały przez cały następny dzień.   

Czynna od środy (7.11.2018) wystawa pokazywana będzie w Topografii terroru w Berlinie do 3 marca 2019 r.  


Podobne treści

Śledź nas